Wakacje minęły bardzo szybko, zwłaszcza ta część zwana urlopem. Zdjęć zrobiliśmy z Anią bardzo dużo, ale wiecznie brakuje czasu, by się przez nie przekopać. Poniżej kilka portretów z Anią w roli głównej ;)


Ania leczy ukąszenie osy ;)


Jazda skuterem po Korfu jest bardzo przyjemna, oczywiście kask to podstawa;)

Ola i Sylwia są sąsiadkami o tej samej dacie urodzin. W tym roku postanowiły zamienić tradycyjne prezenty na wspólną sesję zdjęciową :)



Tym razem bez lamp, parasolek itp.


To był mój pierwszy ślub w tym roku. Plener robiony na raty, jak zwykle młodzi nie uniknęli mojej “pomysłowości” i Monika wylądowała w taczce / wózku. Na starość będą mogli powiedzieć do wnuków “fotografa mieliśmy… dziwnego” ;)







