Miało być tak pięknie. Kolorowa sukienka, pełne słońce i pięknie uśmiechnięta Ania. Niestety instytut dzieci wątłych, do którego należę od małego, przypomniał o sobie i na święta Wielkanocne w prezencie podesłał gorączkę, katar i ogólne osłabienie. Próbę zrobienia sesji mimo wszystko podjąłem, ale po kilkunastu minutach musiałem się poddać, schować aparat do torby i grzecznie wrócić do łóżka.

Ania fotografia portretowa

Ania fotografia portretowa

Ania fotografia portretowa